Zmarł Dave Riley, basista Big Black

Dave Riley / fot. Rachel Brown

Dave Riley, który przez większość swojego istnienia grał na grzmiącym basie w chicagowskim zespole Big Black, zmarł wczoraj. Zgodnie z wzruszającym hołdem złożonym przez jego wieloletnią przyjaciółkę i współlokatorkę Rachel Brown, uległ on rakowi gardła.

https://rockandrollglobe.com/wp-content/uploads/2019/12/Dave-Riley-has-died-7420-3.55-PM.mp3

„pod koniec sierpnia rozwinął się uporczywy ból gardła, który nie reagował na antybiotyki” – napisał Brown na Facebooku. „Początkowo odrzucony jako refluks kwaśny, dalsze badania wykazały, że miał dużego raka płaskonabłonkowego w gardle, który już rozprzestrzenił się na kilka miejsc w płucach. Ponieważ leczenie nie robiłoby żadnej różnicy, Dave zdecydował się wrócić do domu, aby umrzeć. Jego lekarz przewidział, że zostało mu około 6 miesięcy, ale niestety rak był tak agresywny, że nie zrobił nawet dwóch dodatkowych.”

Riley dołączył do Big Black w 1984 roku, tuż po wydaniu trzeciej EP-ki Racer-X, zastępując Jeffa Pezzatiego, który pełnił tę rolę na pół etatu na zasadzie wypożyczenia ze swojego głównego zaangażowania jako wokalista nagiego Rayguna. Zespół od razu zaczął nagrywać Atomizer, swój przełomowy LP. Ogromny, masywny bas Rileya, na pełnym ekranie w riffie na niezapomnianej pierwszej piosence płyty, „Jordan, Minnesota”, wydawał się uzbrojeniem brzmienia zespołu. Przed dołączeniem do Big Black, Riley pracował jako inżynier dźwięku dla George 'a Clintona i wniósł melodyjne podłoże do agresywnego ataku gitar Steve’ a Albiniego i Santiago Durango. Tworząc sekcję rytmiczną z” Rolandem”, automatem perkusyjnym, który służył przez całą karierę Big Blacka, Riley zdołał wcisnąć trochę prawdziwego feelu, a nawet funku do muzyki bardziej agresywnej niż cokolwiek kiedykolwiek słyszanego w nagranym dźwięku.

o Velvet Underground mówi się, że tylko 10 000 ludzi kiedykolwiek widziało ich grę, ale każdy z nich założył zespół. Big Black miał podobny wpływ na pokolenie muzyków tworzących przyszłość w niezależnym rock n rollu.

gdy rozeszła się wieść o śmierci Rileya, hołd zaczął tryumfować W świątecznym dobrym nastroju.

basista Dave Riley po prawej stronie na tym wielkim czarnym zdjęciu reklamowym

Mike Zelenko, perkusista Chicago power pop band Material Issue, mówił o przyjaźni Rileya. „Zawsze będę wdzięczny za zachętę i mądrość, którą zaoferował mi i naszemu młodemu zespołowi na początku” – powiedział Zelenko Rock and Roll Globe. „Dzięki czemu czuję się mile widziany, jako bardzo młody debiutant, na tej niezależnej scenie muzycznej późnych lat 80. Nasza muzyka nie mogła być bardziej inna, ale jego pionierska estetyka i samodzielna filozofia zainspirowały nasz zespół do podążania ich ścieżką. Pamiętam, jak raz powiedziałem mu, jak niespokojny byłem z pragnieniem Jima Ellisona, aby robić programy, jakkolwiek nieprzygotowani byliśmy. Wzruszył ramionami i powiedział: „koncert jest lepszy niż próba, popracuj nad tym na scenie. Dobre rzeczy mogą wynikać z niedoskonałości.'”

Chris Bjorklund, gitarzysta chicagowskiego zespołu punkowego Strike Under, napisał: „cholera, przykro mi to słyszeć. Zawsze lubiłem rozmawiać z Dave ’ em. Był kompetentny, bystry i zabawny. Domyślam się, że moją nadrzędną pamięcią jest to, że operował czarnym basem Peavey ’ a, który napędzał wielkiego czarnego juggernauta. Wspaniałe wspomnienia, które nie istniałyby bez niego.”

słowo” Operacyjny ” jest tutaj dobrze dobrane, dla każdego, kto był świadkiem wściekłej kuli wojowniczości, która była wielkim czarnym występem na żywo, odszedł prawie fizycznie zaatakowany. Nie było tu ” gry ” na instrumentach.

Don Hedeker, założyciel i gitarzysta eksperymentalnego duetu muzyczno-poetyckiego Algebra Suicide, nagrany z Rileyem. Hedeker donosi: „bardzo smutno się dowiedzieć o śmierci Dave 'a Riley’ a. Pod koniec lat 80. zagrał w dwóch piosenkach „Algebra Suicide” i razem występowali w Dreamerz. Był niesamowitym muzykiem-zarówno masowo ciężkim, jak i lirycznym na basie jednocześnie. I był piekielnym facetem, z którym można być – super inteligentnym, spostrzegawczym i niesamowicie zabawnym.”Hedeker podzielił się z Tobą tym, co Ci się podoba „i napisał” oto jedna z piosenek, które nagrał z AS-nawet na głośnikach komputerowych lo-fi, jego bas jest niesamowity.”

Riley, którego warga została zraniona przez młodzież w wyniku wypadku, doznał urazu głowy i udaru mózgu w 1993 roku i od tego czasu był przykuty do wózka inwalidzkiego. Dziesięć lat później przeniósł się do wiejskiego centrum Illinois, mieszkając na farmie Browna. Według Browna, ” Dave nigdy nie pozwalał, aby jego niepełnosprawność przeszkadzała mu w tym, co chciał robić w życiu. Tworzył muzykę, pisał, podróżował, prowadził sklep internetowy i pomagał opiekować się kotami w naszym Sanktuarium ratowników.”

kilka lat temu cała załoga przeniosła się do południowej Arizony, gdzie, jak twierdzi Brown, Dave lubił pływać w basenie i spędzać czas na świeżym powietrzu w słońcu z naszymi psami i osłami.”

kiedy Rolling Stone prowadził przemyślaną i długą historię upamiętniającą 30-lecie ostatniej płyty Big Blacka, „Songs About Fucking”, Riley nie brał udziału. Według magazynu, „basista Dave Riley odmówił wywiadu dla tego artykułu, oświadczając, jakby był postacią w wielkiej czarnej piosence”, ” Rolling Stone obrzydza mnie.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.