najlepsze zdania opisowe: rzeki, góry, plaże, wodospady, lasy, jeziora i 4 Pory roku.

X

Prywatność & Pliki cookie

ta strona używa plików cookie. Kontynuując, zgadzasz się na ich użycie. Dowiedz się więcej, w tym jak kontrolować pliki cookie.

Mam!

ogłoszenia

najlepsze opisy:

rzeki, góry, plaże, wodospady, lasy, jeziora, wiosna, lato, jesień i zima.

jest to zbiór zdań z pierwszych 10 rozdziałów „Writing with Stardust”, ostatecznego przewodnika opisowego dla uczniów, nauczycieli i pisarzy. Zawiera 3 poziomy umiejętności, od początkującego do bardziej zaawansowanego. Sama książka zawiera 5 poziomów umiejętności.

mam nadzieję, że spodoba ci się ten post i że w jakiś sposób ci się spodoba. Możesz uzyskać więcej informacji na temat moich książek, klikając dowolny obraz książki na końcu tego postu. Przeniesie Cię na stronę Amazon, gdzie możesz dowiedzieć się więcej o „pisaniu ze Stardustem” dla siebie.

POZIOM 1: ZDANIA PODSTAWOWE

1. Widziałem klejnot-niebieski strumień w lesie. Kolor

2. Rozpryskiwała się, gdy poruszała się po drzewach. Dźwięk

3. Zakrzywiała się łagodnie przez las. Kształt

4. Szczęśliwie skakał po skałach. Akcja

5. Mój przyjaciel powiedział mi, że rzeki są drogami lasu. Metafora

6. Ten migotał jak brokat na powierzchni. SIMILE

7. Widziałem rodzinę kaczek wiosłujących po wodzie. INNE ZDJĘCIA

8. Wypiłem drinka. To było bardzo odświeżające. Sensacja

9. Zapach lasu był wspaniały. Zapach

10. To przyciągnęło mnie do jagodowego krzewu. Zjadłem jeden i smakował obficie. TASTE

LEVEL 2: a BASIC PARAGRAPH

i spieded a gem-blue stream in the forest. Przesiąkał i dryblował, gdy krążył po drzewach. Skakał z radości z upływem czasu. Słyszałem kiedyś, że rzeki są arteriami lasu. Ten był błyszczący jak świecidełko. Fruwające motyle dryfowały nad nim leniwie. Pochyliłem głowę, żeby się z tego napić. To było bardzo stymulujące. Zapach lasu był bardzo silny. Wyrwałem kilka jagód i były bujne i owocowe do języka.

poziom 3: kreatywne akapity

turkusowo-niebieski strumień wijący się przez las. Bulgotanie i burczenie, wyrastało na skałach wapiennych. Kamyki trzepały w umyciu jak kawałki brokatu. Strumienie są płynną duszą lasu, a ten świecił. Akordy miękkiego światła rzucały się z góry, kąpielując jej powierzchnię w złocie. Lśniło małymi iskierkami, jak tysiąc diamentów pobłogosławionych wewnętrznym ogniem. Galaktyka ważek rozświetlona przez promienie światła, skrzydła błyszczą w słońcu. Żywopłoty były w ciąży z jagodami i spróbowaliśmy trochę. Ożywili nas swoim przyjemnym uskokiem. Pyszny smak pozostał z nami aż do domu.

GÓRY:

POZIOM 1: ZDANIA PODSTAWOWE

1. Góry były białawe. Kolor

2. Runęła ściana śniegu. Dźwięk

3. Góry były pomarszczone na szczycie. Kształt

4. Przebijały niebo. Akcja

5. Stopa jednej góry była pokryta mgłą. ŻAŁOSNY BŁĄD

6. Szczyty górskie były jak rząd strzałek. SIMILE

7. Mogliśmy zobaczyć jelenie stukot przez góry. INNE ZDJĘCIA

8. Powietrze było lodowate. Sensacja

9. Czuć było duszoną baraninę z obozu. Zapach

10. Spróbowaliśmy trochę i to było Astralne. TASTE

LEVEL 2: a BASIC PARAGRAPH

the mountains were vampire-white. Fala białego śniegu zaczęła dudnić po bokach. Wszystkie były pogniecione w bazie. Wbijali nóż w górę. Nogi gór były bardzo szerokie. Szczyty gór były jak harpuny. Były spowite szarą mgłą. Powietrze było chłodne i odrętwiałe. Wyczuliśmy pieczeń w garnku. Spróbowaliśmy trochę i to było wspaniałe.

poziom 3: twórcze akapity

w oddali unosiły się ząbkowane góry. Udaliśmy się w ich kierunku, ponieważ przed zmrokiem musieliśmy dotrzeć do bazy. Były mączne-białe i rozmnożyły się nad ziemią. Jak tylko zbliżyliśmy się, zsyp śniegu oderwał się i spadł w dół jednej z gór. Poślizgnął się przez wiązaną krawędź, a następnie wpadł w przepaść poniżej. Cisza, która nastała, była mrożąca krew w żyłach. Zamroziło nam szpik myśląc, że jutro będziemy wspinać się w takich warunkach.

dotykający nieba wierzchołek góry był zalany jasnym światłem. Kolce cienkiego światła wbijały śnieg w szczeciniastą, ruchomą linię. Założyliśmy, że upał wyparł śnieg z biodra ówczesnej góry. Na całej naszej linii wzroku wierzchołki pasma górskiego utkwiły jak rząd cierni. Owinięte wokół nich były naszyjniki z sypkiego śniegu. Gdy zbliżyliśmy się do bazy, powietrze stało się arktyczne. Niepowtarzalny powiew jagnięciny unosił się na naszych nosach. Kolacja tej nocy była kosmiczna.

PLAŻA:

POZIOM 1: PODSTAWOWE ZDANIA

1. Plaża Była Lniano-złota. Kolor

2. Słyszeliśmy senne morze delikatnie okrążające. Dźwięk

3. Szliśmy po łuku plaży. Kształt

4. Cylindry światła przemieściły się przez morze. Metafory

5. Pozostali turyści byli skórzano-brązowi. TANS

6. Neonowo-błękitne niebo było pokryte srebrem. KNITTING TERMS FOR THE SKY

7. Dzieci piszczały na plaży. INNE ZDJĘCIA

8. Słońce opiekało naszą skórę. Sensacja

9. Morskie powietrze pachniało chlorem. Zapach

10. Pikantne sosy w burgerze spaliły nasze języki. Smak

poziom 2: podstawowy akapit

Plaża, po której chodziliśmy, była księżycowo-złota. Morze wyglądało dozy, gdy odpoczywało w popołudniowym blasku. Spacerowaliśmy po Podkowie plażowej. Wieże promiennego światła nasączone morzem swoim pięknem. Wczasowicze, których widzieliśmy, mieli kokosowo-brązowe twarze. Osły w kapeluszu klaunów ryczały głośno, gdy dzieci wyrywały ogony. Palące słońce upiekło nas jak orzechy w piecu. Morskie niebo wydawało się pokryte srebrem. Ciepły, pikantny zapach wydobywał się z Morza, gdy szliśmy w stronę budki z hot dogami. Musztarda siarkowa spaliła nas prawie tak samo jak słońce.

poziom 3: kreatywne akapity

nieczęsto można zobaczyć słoneczną plażę. To był nasz przywilej, gdy patrzyliśmy na leniwe morze. Tak delikatnie, że spojrzał na spokój w swojej jadeitowo-zielonej sukni. Czułem się, jakbyśmy chodzili po dywanie z waty cukrowej, taka była jego miękkość. Złoty piasek przetoczył się w Kosie plaży, osaczonej przez wysokie wydmy. Daleko do morza, rzeki pulsującego światła nasyciły morze złotem. Mijali nas tylko okazjonalni turyści. W tym Babilonie plaż nie było spalonych słońcem ciał.

horyzont zdawał się być zszyty srebrną linią. Mewy skrzeczały nad naszymi głowami i kłóciły się o kęsy z hotelowej kuchni. Gdy słońce spaliło nasze ciała na rześkie, wesołe powietrze z grillowanych aromatów dryfowało w naszą stronę. Słona tanga morza mieszała się z kuchnią, dodając soli do jej uroku. Postanowiliśmy słuchać naszych dudniących żołądków i jeść. Homar na łóżku z rukolą był naszą taryfą tego popołudnia. Smakowało delikatne i słone i sos żywności muszli miał nutę bukietu do niego.

POZIOM 1: ZDANIA PODSTAWOWE

1. Wodospad był akwariowo-niebieski. Kolor

2. To było mżące na skałach. SOFT SOUNDS

3. Większy wodospad wbijał się w skały. GŁOŚNE DŹWIĘKI

4. Spadł z góry. Akcja

5. Basen bliss na dole był bezbarwny. BOSKOŚĆ-BASEN

6. Wyglądało to jak ściana z niebieskiej satyny pokrytej srebrem. Tekstura

7. Kwiaty obok delikatnie kiwały głową. INNE ZDJĘCIA

8. Było zimno, a my trząśliśmy się z zimna. Sensacja

9. Kwiaty rosnące w pobliżu miały słodko-miodowy zapach. Zapach

10. Jedliśmy lody na brzegu i było Bosko. SMAK

POZIOM 2: Podstawowy paragraf

wodospad był Błękitny. Tryskało po skałach. W najszerszym miejscu wznosił się i opadał w dół góry. Miał piękny spokój-basen na dole. Był czysty. Wodospad płynął płynnie jak syrop. Żaby kołyszące w pobliżu dodały cudownych dźwięków. Rzuciliśmy się pod wodospad. Było tak zimno, że zaczęliśmy drżeć. Upadliśmy na bank i niech Nugat słodki zapach kwiatów obmyje nas. Później mieliśmy kilka kanapek z szynką i były pobożne.

poziom 3: Twórcze

wodospad był śródziemnomorsko-niebieski i magiczny. To było wijące się po skałach radośnie. Grzmiało w basenie jak gigantyczna wylewka wody. Kiedy przewróciła się do basenu ekstazy, spieniła się na dnie. Reszta basenu była tak czysta jak celofan, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć w dół kamieniste dno. Liście roślin zielono-leśnych falowały łagodnie w głębi. Wodospad wyglądał jak prześcieradło z niebieskiego weluru. Jego brzegi obszyte były bito-białymi liniami.

widzieliśmy gęsi pasące się nad brzegiem i scena była idealna. Grupa paproci amazońskich, obdarzonych zębami Piły i posągiem, dodała tropikalnego smaku. Staliśmy pod wodospadem, żeby się ochłodzić, ale katakumby były zimne. Od razu dostałyśmy gęsiej skórki. Skończyło się na drżeniu i drżeniu na brzegu. Nektar słodki zapach wiosennych kwiatów podniósł na duchu. Wypiliśmy filiżankę czekolady i to było podobne do Boga po naszej chwili szaleństwa.

LAS:

POZIOM 1: Podstawowe zdania

    1. Las był orzechowo-brązowy. Kolor
    2. gałązki chrupały mi pod stopami. Dźwięk
    3. drzewa były wieżami lasu. Metafora
    4. slyszalem, ze dzika kotka Odgłosy zwierząt
    5. poranne Gwiazdy świeciły jak srebrne płatki. Gwiazdy
    6. rozsypały się na podłodze lasu. Leśne jadłodajnie
    7. poszliśmy do domu ścieżką wyłożoną liśćmi. Inne zdjęcia
    8. piękno lasu pocieszyło nasze serca. Sensacja
    9. zapach lasu był pulpy. Zapach
    10. zebraliśmy trochę jagód i smakowały słodko. Smak

poziom 2: podstawowy paragraf

Las był Garbno-brązowy. Trawa była chrupiąca pod naszymi stopami. Spojrzeliśmy w górę i drzewa były wysokie. Zające uciekały przed nami. Poranne Gwiazdy świeciły jak srebrne płatki śniegu. Szczaw drzewny polał koc trawy. Wchodziliśmy i wychodziliśmy z zacienionych glades. Spokój poranka kojarzył duszę. Zapach lasu był świeży i organiczny. Zebraliśmy kilka dzikich gruszek i były łąka Słodkie.

poziom 3: Twórcze

Las, do którego weszliśmy był dębowo-brązowy i prymitywny. Trawy, na które nadepnęliśmy, były trzeszczące pod naszymi stopami z powodu niedawnej suszy. Byliśmy zachwyceni wielkością i majestatem drzew. Ich wiązane ramiona wznosiły się do góry, tak daleko, jak moja głowa mogła unieść. Były to chwiejne twierdze i stały dumnie. Orkiestra śpiewu ptaków, którą usłyszeliśmy od nich nagle zatrzymała się. Para jays Piszczała wysoko w koronach drzew. Jays są padlinożercami świata ptaków. Ich okrutne, corvid oczy zawsze wypatrują pierzastego posiłku. Zimą najeżdżają wiewiórki na swoje orzechy, często skazując je na głód. Dryfowali po naszej wizji w błysku cielistego różu i czarnoksiężnika, próbując nas powiększyć. To był ostatni raz widzieliśmy ich, ponieważ są one ukradkiem ptaka, pełne podejrzeń.

poranne Gwiazdy zerknęły na nas jak srebrne astry, błyszczące i mieniące się. Wyglądali na szczęśliwych w swej słoneczno-srebrnej izolacji. Mogliśmy zobaczyć dziką bazylię rosnącą swobodnie na Kępistym, omszałym materacu podłogi. Szumiący wiatr niósł ze sobą zapach. To było orzeźwiające, czuć zapach mulchy mieszanki perfum lasu. Zjedliśmy kilka jabłek i były słodkie miód z gorzkim akcentem. Dopiero po skurczach żołądka żałowaliśmy tego.

POZIOM 1: ZDANIA PODSTAWOWE

1. Jezioro było skyline-silver. Kolor

2. Leży w środkowej części doliny cichej. CICHA DOLINA

3. Było czysto. CZYSTE JEZIORO

4. Było spokojnie, a posąg nadal. JEZIORO STILL

5. Pstrąg nurkował w jeziorze. Dźwięk

6. Tłum much wzniósł się w powietrze. ARMIA MUCHY

7. Miałem moment „zap”, bo to było takie piękne. MOMENT JASNOŚCI

8. Swędząca trawa wyrwała mnie z tego. ODCZUCIA BÓLU

9. W powietrzu unosił się słodki zapach soku. Zapach

10. Woda, którą piłem była ostra, ale przyjemna. Smak

poziom 2: podstawowy paragraf

jezioro było srebrne jak diamentowy płomień, a atmosfera była spokojna. Nawet głębiny były czyste. To było kojące i yogi nadal. Piegowate pstrągi skakały na muchy i grzmiały po jego powierzchni. Wschodzące słońce spowodowało rozłam uzbrojonych much w powietrzu. Scena była tak wspaniała, że miałem moment błyskawicy. Osty kłucie w nogę złamały mój ciąg myśli. Wilgotna trawa pachniała utopijnie. Wziąłem łyk wody ze strumienia. Smakowało jak słodkie lekarstwo, eliksir dla ducha.

poziom 3: kreatywne akapity

jezioro pojawiło się jak za pomocą magii, gdy wspinaliśmy się po grzbiecie. Była w kolorze srebrnym i miała kształt idealnie płaskiego krążka z metalu. Z lśniącej pustki przestrzeni wokół niej nie rozległ się żaden dźwięk. Klasztorna cisza, była porośnięta sosnami i unosił się do nas powiew mięty. Zdecydowaliśmy się dotrzeć do jego karafki. Idylliczna scena zapierała dech w piersiach. Nieskrępowana wiatrem lub deszczem, była spokojna i spokojna. Jedynymi dźwiękami były brzęczenie pszczół i ciężkie echo pełzającego kruka.

na jeziorze padały pstrągi. Liczyli na złapanie jednej z eskadr much, które brzęczały. Cieknące niebem światło dodało złotego odcienia powierzchni jeziora i było rajem. Nadeszła zaskakująca chwila Eureki, która wiązała się z pięknem świata przyrody. Zatrzymałem to dla siebie. Muszki nie odbierały przyjemności tego dnia. Wciąż widzę w oku deszczową trawę. Pamiętam słodki zapach tej trawy. Pamiętam, że woda smakowała jak nektar bogów. Przede wszystkim pamiętam, jak to było być młodym w tym szczególnym dniu.

WIOSNA:

POZIOM 1: PODSTAWOWE ZDANIA

1. Pola były pietruszkowo-zielone. Kolor

2. Samotne cielęta leżały na polach. Dźwięk

3. Księżyc był jak widmowo-srebrny dysk na niebie. PODOBNE DO KSIĘŻYCA

4. W powietrzu unosił się Karnawał zapachów. RUCH ZAPACHÓW

5. Mnóstwo stokrotek rozsypało łąkę. WIOSENNE KWIATY

6. Pasma cienkiego światła pochodziły z nieba. METAFORY DLA ŚWIATŁA

7. Cielęta opryskane mlekiem brały się za towarzystwo. INNE ZDJĘCIA

8. Scena miała charakter duchowy. Sensacja

9. Zapach był świeży. Zapach

10. Wiosenne potrawy miały słodki smak wata cukrowa. SMAK

POZIOM 2: Podstawowy paragraf

pola były Polanowo-zielone. Dźwięk ćwierkających piskląt wypełniał powietrze. Księżyc był jak widmo-Srebrna kula. W wiosennym powietrzu unosił się korowód zapachów, a horda Mniszków zaśmiecała łąkę. Laski smukłego światła rozlały się z nieba. Dumne gołębie rozpostarły się po łące. Scena była duchowo odświeżająca i pasterska. Łąka pachniała gruszką świeżą. Jedzenie, które jedliśmy, miało słodki smak.

poziom 3: kreatywne akapity

malachitowo-zielone pola zdawały się być pokryte jasnym połyskiem pod księżycem świtu. Słyszeliśmy, jak lisiczki przerywają ciszę świata. Chmury w kształcie tufty poduszki szybowały powoli po niebie. Niosły ze sobą przewiewny, ciepły, mżący deszcz. Oczyściła ziemię i wygnała duszący chłód i ogłuszoną ciszę zimy. Sklejanie i wyklepywanie liści, a następnie blaknięcie w pamięć, deszcz ożywił florę. Pozostawił po sobie świat ochrzczony i odrodzony płynną łaską. Drozdy pieśni trilled jak widmo-srebrny księżyc zaczął słabnąć i mgła kwiatów na łące powoli ujawniła się. Czuliśmy ich aromaty unoszące się w powietrzu.

Versace-fioletowe krokusy zdawały się świecić przed naszymi oczami. Klejnot-zielone koniki polne odbijały się na trawie jak długonogie trampoliny. W kamienistych krańcach Rafael-czerwony waleriana wyrastał z pomiędzy koralowo-czarnymi pęknięciami. Spears of dawn light nagle zalała najdalsze zakątki swoją złotą magią. Para misty-eyed cubs yelped as they saw us and darted to safety. Szmer szpaków kołowych i pochylonych nad głową jak wiatr miotany proch strzelniczy. Rustykalna scena była odnawiająca ducha i pozwoliliśmy, aby menu świeżych zapachów melonowych obmywało nas. Jedliśmy nasz kosz żywności pod liściastym parasolem wielkiego dębu i smakowało melasy słodkie.

LATO:

POZIOM 1: PODSTAWOWE ZDANIA

1. Nocne niebo było Wrzosowo-fioletowe. Kolor

2. W powietrzu unosiły się buczące pszczoły. BEE MUSIC

3. Gwiazdy błyszczały jak rozproszony pył kosmiczny. METAFORY SŁOŃCA

4. Śpiew ptaków wypełnił powietrze. CHÓR ŚWITU

5. Jadalne cepy wyglądały jak błyszczące bułeczki. JADALNE POTRAWY

6. Chmury były przyczepione do niekończącego się nieba. THE SWEEP OF SKY

7. Popołudniowe niebo było koktajlowo-niebieskie. NAJJAŚNIEJSZY BLUES

8. Trawa była puszysta miękka. Sensacja

9. Gulasz zapachów wypełnił powietrze. Zapach

10. Letnie jedzenie było słodkie. TASTE

LEVEL 2: a BASIC PARAGRAPH

the night sky was juniper-purple. Dźwięk intonujących pszczół wypełniał powietrze. Gwiazdy świeciły jak latarnie dla zagubionych dusz świata. Pierzasta mieszanka rozbrzmiewała echem wśród drzew. Czosnkowy zapach ramsonów dryfował w powietrzu. Chmury zostały przykryte wiecznym, letnim niebem. To było jak Kopuła błękitu słońca. Trawa była jedwabiście miękka. Bulion zapachów wirował wokół mnie. Jedzenie, które jedliśmy było słodkie wiciokrzew.

poziom 3: kreatywne akapity

ametystowo-fioletowy odcień atakuje późne letnie niebo. Świat się zmienia i zbliża się jesień. Wkrótce ziemia stanie się-ogniem w ciepłym blasku płomienia drzewa. Pogańskie rytuały, takie jak Halloween, przywrócą dawno Martwe wspomnienia trolli, upiorów i hobgoblinów.

na razie jednak pola są jeszcze Elysium-zielone. Pszczoły nadal mruczą w tym dziwnym, kultowym szumie. Przelatują od kwiatu do kwiatu, surfując po krótkich przestrzeniach. Gwiazdy to letnie Gwiazdy, migoczące jak pulsujące lodestary. Sol-fa pieśni wybucha, gdy znikają, starożytny chór alchemii świtu.

borówki i kurki zdobią podłogę lasu, szukając słońca. Wieczne niebo lata jest spięte chmurami i rozbłyskują w świetlistym, neonowym błękicie, gdy nastroje ich przyjmą. Lato to skarb natury. Pola są pełne nawłoci-żółte kwiaty i srebrzyste fryzy ostrożnie niosą swoje pyłki. Gulasz zapachów wiruje nad satynowymi miękkimi płatkami, a gruszkowy słodki smak powietrza jest błogosławioną radością.

ale lato niesie ze sobą gorzki zwrot akcji. Noce zbliżają się do siebie, a długie dni słabną. Ciesz się plażami, grillami i ptakami. Za kilka miesięcy wszystko będzie zimne.

JESIEŃ:

POZIOM 1: ZDANIA PODSTAWOWE

1. Ember – czerwone liście jesieni płoną powoli. Kolor

2. Huczący wiatr był zbyt leniwy, by rozsypać liście. NIEZWYKŁE CZASOWNIKI WIATRU

3. Chmury tworzą się jak puchate talerze. METAFORY DLA CHMUR

4. Liście są płomieniste w Kolorze kołdry. ARCHAICZNE SŁOWA NA JESIEŃ

5. Lubimy chomping na czarnych porzeczkach. JESIENNA UCZTA

6. Ogniste Czerwienie nadają lasowi bogaty odcień. KOLORY WYKORZYSTUJĄCE CIEPŁO

7. Szare niebo jesieni zmienia nastrój. INNE ZDJĘCIA NA JESIEŃ

8. Jesień to czas strachu. Sensacja

9. Spiżarnia aromatów skąpanych z drzew. Zapach

10. Dzikie jagody miały pikantny smak. Smak

poziom 2: podstawowy akapit

liście były stopione-czerwone. Ziewający wiatr sprawił, że drżały lekko. Puszyste runo chmury przeszło przez las. Drzewa migotały jak Nocne światła. Grupa dzieci łykała dziki agrest. Płonąca-brązowa kopuła liści dawała ładny blask. Sowy nawiedzane i polowane przez rozsypane księżycem drzewa. Przestraszyły nas ich obracające się głowy i okrągłe oczy. Perfumeria zapachów w lesie. Zachwycający smak świeżo upieczonego chleba pozostał w naszych wspomnieniach.

poziom 3: kreatywne akapity

grill-czerwone liście wiszą cicho na drzewach. Przytłumione wiatry zagłuszają wszystkie dźwięki w lesie i spowalniają kłębiące się dzwony chmur. Liście dębu są nadal lekkie, ale ledwo. Delikatne nosy, wąchanie i tabakowanie, świecą tak samo rtęciowo, jak drzewa. Zastępują Dźwięk dzieci slobberries nad bzu.

przyciemnione drzewka wróżek stoją samotnie na polach, bez węży oddechu Smoka. Słychać słaby dudnienie, ale nie jest to dźwięk dziecięcych stóp. To wielowiekowa, sycząca kropla deszczu w jaskiniach. Pająki zalewają Las, ściskając mocno swoje sidła, a ich oczy błyszczą nienawiścią. Sowa-światło zastępuje światło dzienne, gdy zbliża się jesień. Kipiąca energia lasu staje się milcząca, gdy dotrzymywane są obietnice przyrody. Spalone czerwone liście zamieniają się w złoto, gdy pierwszy z ulewnych deszczy pada.

deszcz zalewa wszystkich. Nie są to miękkie, zalane, spuchnięte krople deszczu lata. Nie są one lekkim, napowietrzonym Mizem wiosennych pryszniców. Są pulchne, ciężarne z wilgocią, ploppy i destrukcyjne. Długie, proste smugi chmur, które nazywamy ogonami klaczy, nie przenoszą ich. Niebo jest przeklęte-Czarne i pełne gniewu. Nadchodzi kataklizm. Nadszedł czas na zniechęcającą zimę, aby pokazać swoje wyroby.Gorący zapach, który rozbrzmiewał w powietrzu, zniknął. Rozkoszny, marcowy smak jesiennych zbiorów wyblakł z podniebienia. Kiedy nadejdzie pierwszy śnieg, świat zostanie zmumifikowany w sypkiej ciszy. Czas znów się bać.

ZIMA:

POZIOM 1: ZDANIA PODSTAWOWE

1. Śnieg był biały. KOLOR ŚNIEGU

2. Podmuchy były okropne. Dźwięk

3. Skrzeczące wiatry były straszne. Burze

4. Łagodna cisza zamaskowała ziemię. Cisza

5. Żwirowo-szare niebo było gołe. KOLOR NIEBA

6. Puste niebo milczało. JAŁOWE NIEBO

7. Zima ściska wszystko na śmierć. DŁAWIENIE ZIMY

8. Pieprzne zapachy wypełniły pokój. Zapach

9. Nasze Drżące ciała były zimne. Sensacja

10. Przyprawione warzywa były pyszne. SMAK

POZIOM 2: Podstawowy paragraf

śnieg był polarno-biały. Chłosty zimy wiały głośno. Skrzeczące wiatry czasami podnosiły się. Kiedy umarli, cisza przypominająca Grobowiec nawiedzała ziemię. Krzesiwo-szare niebo nadzorowało ziemię. Ponure niebo było przygnębiające. Zima przytłumiła Ziemię swoim vice-podobnym uściskiem. Likiery słodowe, brane do rozgrzewania schłodzonych ciał, były słabym substytutem słońca. Bolące stawy skrzypiały i jęknęły jak zardzewiałe zawiasy. Zapach kremowych, grzybowych vol-au-vents unoszących się po domu pocieszał nas.

poziom 3:

śnieg był biały. Zimowe huragany i jęczące wiatry nadeszły i odeszły, pozostawiając straszny spokój. Niebo nad nim było bezbożną mieszanką łupkowo-szarych chmur i pastylkowych smug. Bezduszna zima dusiła świat lodowatym oddechem.

widziałam grupę dzieciaków bawiących się na zamarzniętym stawie. Opieczętowali zamarznięte stopy i uderzyli zimnymi ciałami, aby się rozgrzać. Ich uszy zapaliły się i stały się lodowato niebieskie, gdzie ich chusty nie mogły dosięgnąć. Sople nosowe kapały z zamarzniętych twarzy. Ich świszczące, wypełnione wiatrem płuca odbijały się parą, gdy swędziły i drapały ich surową skórę. Zaczęli jeździć na łyżwach. Poślizgnęli się, poślizgnęli i poślizgnęli się po polerowanym lodzie. Sycząc i machając łyżwami, rzucali się i rzucali po lodzie. Potem krzyczeli, gdy lód pękł. Musiało czuć się jak Lance ognia oświetlające ich skórę, gdy wpadali do ginącej zimnej wody.

ich zęby szczękały, gdy czołgali się z powrotem. Poszli za dębowym piecem, żeby się rozgrzać. Miałem nadzieję, że yeasty beer rozgrzeje ich serca, gdy ich ciała zostaną zamrożone.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.